Przeprowadzam się do Afryki!!!

Jutro wsiadam do samolotu w jedną stronę! To już piąty z kolei kontynent, na którym będę mieszkać, ale towarzyszą mi emocje nawet większe niż za pierwszym razem! To gdzie tym razem się przeprowadzam?


Zanim gdzie, to może po co?

     Ciągle słyszę pytanie Po co Ty tak ciągle się przeprowadzasz? Mam miliony powodów, ale ku tym ciągłym przeprowadzkom pchają mnie motywy inne niż tylko chęć przygody.
Najważniejszym z nich jest to, że jestem nauczycielem specjalnym i pracuję z osobami niepełnosprawnymi, a interesuje mnie jak wygląda edukacja na całym świecie. Szczególnie w krajach rozwijających się. Mieszkając w danym kraju, pracując w zawodzie, mogę przyjrzeć się systemowi edukacji od wewnątrz. Nie jest sekretem, że chcę zbawiać świat, bo tym dla mnie jest pomoc choć jednej osobie, bo ten jeden świat będzie trochę weselszym, lepszym miejscem. 
      Każdy kraj, w którym pracowałam ma coś innego do zaoferowania. Z każdego z tych miejsc wyniosłam coś, czego w innym nie zauważałam, bądź tego nie było. Nauka idzie do przodu i techniki nauczania, pracy z osobami z niepełnosprawnościami zmieniają się oraz ulepszają. W różnych krajach pracuję też z innymi osobami, czasem z dzieciakami, czasem z dorosłymi, z autystami, z osobami z mózgowym porażeniem, z niepełnosprawnością intelektualnymi, z ADHD, z Zespołem Aspergera i mogłabym tak jeszcze długo wymieniać. 
      W Polsce byłam głównie zaangażowana w pracę z dorosłymi osobami z dziecięcym porażeniem mózgowym. Walczyliśmy wspólnie z przeszkodami przestrzennymi, a także zmienianiu podejścia w społeczeństwie, że taka osoba na wózku może mieć hobby, realizować się, mieć partnera/partnerkę i być szczęśliwa.
      W Stanach w szczególności pracowałam z dziećmi ze spektrum autystycznego. Przykładaliśmy największą uwagę do emocji i radzenia sobie z nimi. A co za tym idzie do poprawy funkcjonowania w społeczeństwie.
      W Wenezueli pracowałam jako nauczyciel języka, ale miałam również uczniów oraz znajomych z niepełnosprawnościami. Przygotowywałam materiały do lekcji dla całej klasy oraz udogodnienia dla osób z orzeczeniami. Ten południowoamerykański kraj przez trudną sytuację polityczną i gospodarczą nieszczególnie przejmuje się sytuacją takich osób. Kolejna nauka dla mnie, opiekunowie nie informują nauczycieli o trudnościach bądź niepełnosprawnościach dziecka. Musiałam sama wyłapywać takich uczniów, przeprowadzać wywiady z rodzicami i diagnozować dzieci.
      Kirgistan, podobna sytuacja jak w Wenezueli. Tylko jak w poprzednim kraju, osoby z niepełnosprawnościami są traktowane na równi, to w Azji Środkowej są dyskryminowane, a zachowania odbiegające od normy tłumaczone są złym wychowaniem. Tutaj moim zadaniem było takie kierowanie klasą oraz zajęciami, aby nikt nie czuł się dyskryminowany. 

W naprawdę gigantycznym skrócie, lekcje, które ja, jako nauczyciel wzięłam do serca mieszkając w różnych krajach. To czego nauczyłam się w jednym kraju, mogę nauczać w kolejnym. Nie ma lepszej nauki niż poprzez doświadczenie. A tak poza tym to mam takie jedno, największe marzenie, żeby otworzyć swoją szkołę i to całe doświadczenie oraz wiedzę wpleść do niej. Tak, żeby każde dziecko, nieważne z której części świata, dostało najlepsze możliwe wykształcenie, żeby miało to czego potrzebuje, dostosowane do swoich potrzeb oraz czuło się kochane i potrzebne! Bo w naszych klasach mamy przyszłość tego świata!

Piszę o pracy, a miał być post o Afryce! Zaraz się przekonacie, że to ma jednak związek z moją kolejną podróżą. To już wracam na właściwy tor!

Jak już mówiłam skończyłam licencjat z Pedagogiki Specjalnej ze specjalizacją w Rehabilitacji i Edukacji Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Od ponad siedmiu lat jestem związana z pracą z osobami z niepełnosprawnościami. Ostatnie dwa i pół roku spędziłam podróżując po świecie. I uznałam, że przyszedł najwyższy czas... zrobić magisterkę! Miałam do wyboru każdy kraj na świecie. Musiałam jednak postawić pewne kryteria. Zależało mi na kraju angielskojęzycznym, tak, żeby móc bez przeszkód studiować. I od razu myślałam o kontynencie, gdzie jeszcze nie mieszkałam. Wtedy moje dawne marzenie rozbudziło się. Zawsze chciałam mieszkać w Afryce, ze względu na ubogi system edukacji dla osób niepełnosprawnych. Oczywiście jest to drugi co do wielkości kontynent na świecie, więc ciężko generalizować. Fakty natomiast są takie, że edukacja specjalna w Ameryce Północnej jest na zupełnie innym poziomie, który dobrze by było dogonić. Rozglądałam się za uniwersytetami i kierunkami. Trochę przypadkowo, trochę planując, złożyłam papiery i dostałam się na uniwersytet w ZAMBII!

Miałam miesiąc do rozpoczęcia zajęć! Wciąż jeszcze będąc w Kirgistanie tłumaczyłam i wysyłałam dokumenty, przygotowywałam wszystko, tak, żeby po powrocie do Polski od razu zaaplikować o nowy paszport(bo na moje nieszczęście niedługo mi się kończył). W międzyczasie zdążyłam jeszcze objechać Bałkany, odwiedzić trzy nowe kraje. Po odebraniu nowego paszportu natychmiast wsiadłam do busa i pojechałam do Berlina składać wniosek o wizę, bo u nas w kraju nie ma ambasady Zambii. 

Dwa tygodnie i dziesięć szczepień później, ze łzami w oczach, odebrałam paszport z moją wyczekiwaną wizą!

JADĘ DO ZAMBII! WRACAM ZA DWA LATA!

Comments

  1. spróbujemy wytrzymać ! Ciesz sie z nowego wyzwania a my będziemy trzymac kciuki!

    ReplyDelete

Post a Comment