Kazachstan to coś więcej niż Borat!

Większość Kazachów z którymi rozmawiałam nawet nie widziało filmu Borat i nie ma pojęcia jak świat odbiera ich kraj. A odbiera niezgodnie z prawdą, bo Borat, mimo tego, że według mnie jest jednym ze śmieszniejszych filmów, to nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości.


           Przyjechałam do Ałmaty z Biszkeku, wciąż trącącego Związkiem Radzieckim, nie licząc na nic lepszego. A już po przekroczeni granicy Kirgistanu z Kazachstanem nastała różnica w jakości dróg, następnie było tylko lepiej. Wjeżdżałam do Ałmaty i nie mogłam się nadziwić, bo miasto wygląda jak jedna z Europejskich stolic. Spodziewałam się raczej czegoś na styl Kirgistanu(który uwielbiam, ale miasta wciąż wyglądają jak zatrzymane w czasie). Czasem specjalnie nic nie czytam, czy nie przeglądam zdjęć, przed przyjechaniem do nowego miejsca, żeby być zaskoczoną. Tym razem byłam oszołomiona! Tego dnia używałam couchsurfingu, spodziewałam się przeciętnego mieszkania. Odebrała mnie trójka współlokatorów. Najnowsze porshe, którym po mnie przyjechali, było tylko początkiem. Pojechaliśmy do ich apartamentu, a może raczej penthouse! Na ostatni piętrze, z widokiem na oświetlone miasto. Wyszliśmy do jednej z najlepszych restauracji, a kolejny dzień spędziliśmy szusując na snowboardach po najpiękniejszych trasach Kazachstanu, na wysokości ponad 3 tysięcy m n.p.m. Nad poziomem morza? My byliśmy ponad chmurami! To na pewno nie był obraz Kazachstanu jaki wyobrażałam sobie po obejrzeniu Borata! Mimo tego, że śmiałam się jak głupia podczas seansu(wybaczcie moje poczucie humoru), to film, podświadomie, utworzył mi w głowie obraz kraju, w którym nigdy wcześniej nie byłam. Obraz, jak się później okazało, daleko odbiegający od prawdy!

         Film wywarł tak wielki wpływ na postrzeganie Kazachstanu, że kiedy w 2012 roku, podczas międzynarodowych zawodów w Kuwejcie, Kazaska sportsmenka, Maria Dmitrienko zdobyła złoty medal w strzelectwie organizatorzy puścili hymn z filmu Borat, zamiast faktycznego hymny Kazachstanu. Mimo tych negatywnych skutków, można było także zauważyć wzrost zainteresowania krajem. Zaczęło przyjeżdżać więcej turystów. Dzięki filmowi świat zwrócił uwagę na Kazachstan! Wszyscy wiedzieli, że film to tylko komedia, ale ten kraj na prawdę istnieje, więc może ziarno prawdy było w tym co przedstawiał Borat?

Kazachstan

          Kazachstan jest dziewiątym największym państwem na świecie. Natomiast największym bez dostępu do morza. Kraj powstał w 1991 roku po upadku Związku Radzieckiego. Jest to ogromne państwo, rozciągnięte na dwa kontynenty, zdecydowana większość leży w Azji, jednak niewiele ponad 10% również w Europie. Stolicą kraju jest Astana. W tym roku Kazachstan gościł Expo 2017.

         Żeby napisać post ponownie obejrzałam Borata, tym razem, żeby przyjrzeć się czy coś zawartego w filmie ma odzwierciedlenie w rzeczywistości.

W czym zatem Borat się mylił?


Wygląd




Borat wita nas w wiosce, gdzie otaczają go ludzie za nic nieprzypominający Azjatów! Ludzie wyglądają bardziej jak Rumuni... którymi tak naprawdę są! Bo właśnie w jednej z rumuńskich wiosek Sacha Baron Cohen kręcił swój film. Kazachowie z reguły mają mongolskie rysy twarzy, trochę ciemniejszą karnację, skośne oczy i dość szerokie twarze. Oczywiście nie wszyscy tak wyglądają, a ponad to w Kazachstanie żyje wielu Rosjan, Uzbeków, oraz ludzi innych grup etnicznych.

Język

Jak się masz? brzmi dla nas niezwykle znanie! Borat tak właśnie nas wita w filmie, ale przecież miał być w Kazachstanie, a nie w Polsce! Tak więc, już od początku filmu język się nie zgadza, bo oczywiście zaskoczeniem nie jest, że oficjalnym językiem w Kazachstanie jest Kazaski oraz Rosyjski. Na dodatek Borat podczas całego seansu powtarza między innymi dzień dobry oraz dziękuję. Przez większość czasu mówi łamanym angielskim oraz po rumuńsku.

Relacje sąsiedzkie


Borat przedstawiając swój kraj mówi o państwa graniczących z Kazachstanem, wymieniając Tadżykistan, Kirgistan oraz... dupków Uzbeków. I akurat opisując te relacje ma trochę racji, bo wielu Kazachów nie przepada za Uzbekami, mimo sporej ilości żyjącej w ich kraju. 

Prostytucja


Borat dumnie oznajmia, że jego siostra jest prostytutką numer 4. w Kazachstanie, a praktycznie każda kobieta jest na sprzedaż. W tym Borat niestety miał trochę prawdy, bo prostytucja w Kazachstanie to spory problem, który władze starają się zwalczać. Na pewno nie jest to jednak jeden z głównych sektorów gospodarki, jak twierdzi Borat.

Prawa kobiet

Konie, które mają więcej praw niż kobiety? Tak Borat mówi o sytuację kobiet w swoim kraju. Według niego więcej niż pięć kobiet nie może przebywać w jednym miejscu, pod warunkiem, że nie jest to grób. Za każdym razem widząc kobietę za kółkiem wyśmiewa się z tego i nie może uwierzyć, że kobiety mają do tego prawo. Wszystko to jest wyssane z palca, kobiety mają takie same prawa jak mężczyźni w Kazachstanie.

Antysemityzm i homofobia

Dominującą religią w Kazachstanie jest Islam, a ludzie są raczej pokojowo nastawieni. Borat jednak twierdzi, że narodowym sportem jest polowanie na Żydów. Nie muszę chyba tłumaczyć, że jest to jedna wielka bzdura. Co do homoseksualizmu to osoby o odmiennej orientacji nigdy nie były skazywane na śmierć poprzez powieszenie, również wcale nie muszą, ani nigdy wcześniej nie musiały nosić niebieskich czapek. W Kazachstanie faktycznie zdarza się, że osoby homoseksualne nie są tolerowane, ale zmienia się to w większych miastach.

Narodowy napój

Narodowym napojem Kazachów, podobnie jak Kirgizów, jest kumys, czyli fermentowane mleko klaczy. Borat twierdzi, że są nimi końskie siki. Nie wymaga to nawet komentarza.



Borat to jak widać komedia, niemająca nic wspólnego z rzeczywistością. Może prócz położenia na mapie;)

Comments