Co się z Tobą stanie, kiedy ruszysz w podróż?

Jesteś wstydliwy i małomówny? Raczej nie określasz siebie jako duszy towarzyskiej? Niewiele wiesz o świecie, a Twoje grono znajomych ogranicza się do kumpli z podwórka? Rusz w podróż i zobaczysz dlaczego warto i jakie korzyści Cię spotkają. Będziesz się zastanawiać kim była ta osoba przed podróżą!


1. Nauczysz się języka obcego

Od podstawówki uczysz się angielskiego? W gimnazjum miałeś niemiecki? Czasem odpalasz filmiki na YouTube z hiszpańskim? Wyjedź, a przekonasz się, że nic nie umiesz! Ale się nauczysz i to szybko, a ludzie z chęcią będą Cię uczyć. Będziesz umiał się przedstawić w paru językach, a przeklinać w parunastu.

2. Poznasz niesamowitych ludzi

Nie tylko w Polsce są fajni ludzie, są na całym świecie, a jak wyjedziesz to w końcu będziesz miał okazję poznać kogoś kto jest malarzem z Argentyny, pisarzem z Australii czy piosenkarką z Japonii. Poznasz też ludzi, którzy rzucili swoją pracę w korpo, sprzedali lodówkę i tak jak Ty, ruszyli w podróż. Później wspólnie będziecie się zastanawiać jak przejechać za darmo z Włoch do Francji, a przemiła pani w Jaguarze słysząc Waszą rozmowę na stacji benzynowej zaproponuje podwózkę, bo akurat jedzie w tamtą stronę(cóż, zawsze warto wierzyć w przypadki).

3. Staniesz się bardziej tolerancyjny

Nie ma co ukrywać, w Polsce nie jesteśmy zbyt tolerancyjni. Ja nigdy nie miałam żadnego czarnoskórego znajomego, a Azjatów kojarzyłam tylko z handlu podróbkami w Nadarzynie. Brak tolerancji wynika z niewiedzy! Dopiero teraz, kiedy większość moich znajomych to Latynosi, a najlepsza koleżanka jest muzułmanką, widzę, że te różnice są fascynujące, ale niezależnie od wyznania czy pochodzenia każda osoba jest sobie równa. Osoby z tatuażami na twarzy nie uznasz za dziwaka, a para gejów na ulicy będzie tylko wzbudzać Twoją zazdrość, że Ty jeszcze nie znalazłeś swojej drugiej połówki(dobrze, żeby jakaś chociaż się chłodziła).

4. Poszerzysz swoje horyzonty

Może w końcu dowiesz się co kochasz robić w życiu, może zobaczysz jak wygląda rynek pracy w innym kraju i odkryjesz, że czeka na Ciebie wielka kariera. Będziesz mieć nowe doświadczenia i posiądziesz nowe umiejętności, takie jak na przykład rozkładanie namiotu podczas ulewy. Opowieść o tym jak poradziliśmy sobie, gdy pękła nam opona na środku pustyni, na pewno zainteresuje przyszłych pracodawców i utwierdzi ich w przekonaniu, że to nas powinni zatrudnić(może nie będą myśleli o tym, że któregoś dnia w pogodni za przygodą z dnia na dzień złożymy wypowiedzenie i pomachamy szefowi rzucając ,,Hasta la vista baby").

5. Dowiesz się, gdzie tak naprawdę jest Twoje miejsce

Skoro urodziłam się w Warszawie, największym mieście Polski, czy to oznacza, że nie mogę się czuć lepiej w małej wiosce na Madagaskarze? Świat jest na tyle ogromny, że powinniśmy podróżować i sprawdzać, gdzie tak naprawdę czujemy się ,,jak w domu". Powszechnie wiadomo, że dom numer 1 jest u mamy, ale taki drugi alternatywny z prywatną plażą też można znaleźć.

6. Uświadomisz sobie jak bardzo kochasz swoich bliskich

Zawsze ich kochamy, ale nie zawsze doceniamy, a czasem potrafią nieźle zdenerwować. Na przykład gadanie babci, że jak wyjdę z mokrą głową to się przeziębię. Teraz, za takie gadanie oddałaby wszystkie skarby świata! Mimo tego, że od trzech lat mieszkam sama dopiero teraz, na emigracji, poczułam prawdziwą tęsknotę za domem. Nie ważne, że połączenie na Skype nie zawsze jest idealne, a rodzice nie są mistrzami internetowych komunikatorów to każda rozmowa jest na wagę złota. Nawet wtedy, gdy mama dopytuje o wszystkich Twoich znajomych to odpowiadanie sprawia Ci radość! I wiesz, że zawsze masz do kogo wracać!

7. Przestaniesz marnować swój czas

Leniwa niedziela w pidżamie spędzona przez telewizorem, jak ja dobrze to znam sprzed roku. Gdybym choć jeden dzień w Kalifornii spędziła w ten sposób nie mogłabym sobie tego odżałować, przecież tyle jest jeszcze miejsc do zobaczenia, tylu ludzi do poznania, tyle rzeczy do zrobienia. Będąc w nowym miejscu nie marnujemy czasu. Będąc ciągle w tym samym miejscu w końcu dopada nas rutyna i nic nam się nie chce. W podróży na pewno nas to nie spotka, a jeśli nie będzie nam się czegoś chciało to pająk wchodzący do naszego śpiwora skutecznie nas zmotywuje do ruszenia czterech liter,

8. Poznasz nowe smaki

Leniwe, pierogi, barszcz, żurek, schabowe, zatęsknisz za nimi na emigracji jedząc ośmiornice lub smażonego węża(u mnie aż takich rarytasów nie ma). Jednak dla ciekawych świata nie ma nieciekawych smaków! Może pieczona świnka morska okaże się Twoją nową ulubioną potrawą i będziesz zaskakiwać swoich gości tymże smakołykiem. Może też na drugim końcu świata przyrządzisz coś w polskiej kuchni i przyczynisz się do tego, żeby to ktoś poznał nowe smaki.


9. Zakochasz się!

W smakach, w kulturach, w strojach, w miejscach, w ludziach, a może nawet w tej jednej osobie. Być może Twój przyszły mąż podróżuje właśnie na stopa po Ameryce Południowej, a przyszła żona jedzie na rowerze przez Azję. Pakuj się, a w podróży zawsze uśmiechaj, może w tym właśnie uśmiechu zakocha się ta jedna, jedyna osoba.

10. Będziesz mieć co opowiadać!

Ty tydzień temu poderwałeś dziewczynę w klubie, a ja tydzień temu leciałam helikopterem nad Wielkim Kanionem, Ty tydzień później poderwałeś inną dziewczynę w innym klubie, a ja grałam w kasynie w Vegas. W kolejnym tygodniu, Ty tak się upiłeś, że w końcu nie poznałeś żadnej dziewczyny, a ja surfowałam na Hawajach. Masz co opowiadać, ale moje opowieści zawsze przyciągną większą ilość słuchaczy. I ta dziewczyna z klubu nie będzie pamiętać jakiegoś faceta z imprezy miesiąc temu, ale już nigdy nie zapomni o mojej opowieści jak widziałam niedźwiedzia pędzącego w moją stronę. Ty ją zainspirujesz do tego, żeby zrobić test ciążowy, a ja ją zainspiruję, żeby kupiła bilet w jedną stronę do Kalifornii.

Te zmiany są nieodwracalne, zostaniesz inną osobą i pomyśl o tym... 

budzić się na Seszelach, a zasypiać w Katarze, skakać z bungee w Nowej Zelandii, pić kawę w Kolumbii, jeść sushi w Japonii, oglądać kangury w Australii, nurkować w Pacyfiku, imprezować w Hiszpanii, zdobywać biegun północny, wspinać się na Kilimandżaro, lecieć balonem nad Kapadocją, jechać Koleją Transsyberyjską, a to tylko przykłady, bo masz nieograniczone możliwości! Czuj, że żyjesz! Każdego dnia, w każdej godzinie, każdej minucie i każdej sekundzie. Nie żałując, nie myśląc o przeszłości.

Podróżując najlepiej przeżyjesz swoje życie!

Comments

  1. Jesteś moją inspiracją! Uwielbiam twoje posty ;)

    ReplyDelete
  2. Świetny blog :) widać, że podróżowanie to nieodłączna część Twojej osobowości, i widać też, że czerpiesz radość z każdej chwili, to jest zawsze w ludziach cudowne :) I niesamowite jest to co właśnie au pair może zrobić z życiem, ile przynieść przygód! :)

    A ja pozdrawiam z Londynu!
    www.wkrainiejane.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Aga, kolejny genialny wpis. Umiesz zainspirować! :)

    ReplyDelete
  4. Aga, kolejny genialny wpis. Umiesz zainspirować! :)

    ReplyDelete
  5. Super wpis! Teraz przez Ciebie mam jeden problem: dokąd by tu kupić bilet?! Tak trzymaj! 😀

    ReplyDelete
  6. Super wpis! Teraz przez Ciebie mam jeden problem: dokąd by tu kupić bilet?! Tak trzymaj! 😀

    ReplyDelete
  7. Agnieszko, bardzo mądry i inspirujący post :-) Z wielką przyjemnością udostępnimy go na naszych stronach dla wszystkich, którzy marzą aby coś zmienić w życiu i brakuje im odwagi:-) Nieustająco trzymamy kciuki za Ciebie! Każda wizyta na Twoim blogu to WIELKA porcja energii! Pozdrowienia od Prowork :-)

    ReplyDelete
  8. Witaj Agnieszko, bardzo inspirujacy post. Rowniez chcialabym cos zmienic w swoim zyciu i wlasnie zaczac od wyjazdu jako au pair.czy mozna prosic twoj adres meilowy? Mialabym kilka pytan i bylabym wdzieczna gdybys udzielila odpowiedzi;) pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo się cieszę czytając takie komentarze, możesz napisać na moim fanpage na fb, Advenures of the Hungry Girl lub na maila: aggnieszka.kwiecien@gmail.com

      Pozdrawiam;)

      Delete
  9. Niesamowicie motywujący post, bardzo się cieszę, że na niego trafiłam! :D

    ReplyDelete
  10. Rewelacja! Bardzo podoba mi się ten wpis. A ostatni punkt genialny!
    Fajnie ubierasz wszystko w słowa.
    Będziesz moją inspiracją! Właśnie zaczynam przygodę jako au-pair i chcę spisać pamiętnik-bloga :)
    http://lafarfallainitalia.blogspot.com

    ReplyDelete

Post a Comment