Przeprowadzka na Maui

Tytuł zasugerował, że mieszkam obecnie na Maui. Nic bardziej mylnego, coraz grubsza piszę do Was z mojego łóżka z San Francisco. Po prostu z jednej części wyspy przenieśliśmy się na drugą część. Zabawnie jest tak pobawić się językiem. Dziś będzie o ostatnich dniach na tej boskiej wyspie, mix aktywności, surfing, paddle boarding, rajskie widoki i wulkan!
Z Wailea przenieśliśmy się do Kaanapali, bardziej na północ wyspy. Pokój w hotelu na 11-stym piętrze i jaki widok! Pozostawię to bez komentarza, pokażę tylko zdjęcia.
W końcu to zrobiłam - surfowałam na Hawajach! Znajomi powiedzieli, że jeśli nie spróbuję to mam nie wracać do Kalifornii. Jak kazali, tak zrobiłam;) Tydzień wcześniej byliśmy w Santa Cruz, gdzie złapałam swoją pierwszą w życiu falę! Oczywiście nie porównuję temperatury wody, bo, gdybym na Maui pojawiła się w piance wszyscy dziwnie by się patrzyli. 
Moja koleżanka odebrała mnie typowym surf truckiem pełnym piasku z rytmami reggae. Wciągnęłyśmy pyszne śniadanko, żeby mieć siły przed surfingiem i popiłyśmy wszystko mlekiem ze świeżego kokosa! I jazda, dla mnie jazda pod wodę. Próbowałam, ale kończyłam głównie lądując na kamieniach na dnie. Poziom był trochę trudny ciężki dla takiego początkującego jak ja, jednak po złapaniu fali pokrwawione nogi nie miały znaczenia, liczyło się tylko to uczucie!
Surf team
Surf girl in Surf City
Pierwszy surfing w Santa Cruz


Mleczko ze świeżego kokosa
Właśnie dzięki tej dziewczynie spełniły się moje marzenia o surfowaniu w jednym z najlepszych miejsc świat
Skoro już o sportach wodnych to musiałam spróbować również Stand Up Paddle Boarding, czyli deska większa niż do surfingu plus wiosło do ręki i cała zabawa polega, aby utrzymać się na wodzie. Wykorzystałam do tego mojego kolegę, najpierw w ramach przygotowania zabrał mnie na Cliff House, dla miejscowych znanego jako najlepsze miejsce do skakania z klifów. Swoimi skokami przekonał mnie, że, gdybym to ja skakała to prędko rozwaliłabym sobie twarz o te kamienie. Dlatego też lepiej się bawiłam na paddle board, wzięliśmy jedną deskę, bo bieda powoli zaczynała o sobie dawać znać po ponad tygodniu hawajskich szaleństw. Fale były tak ogromne, że ledwo co wstawaliśmy na desce, a większość czasu próbowaliśmy nie wylądować pod wodą. Na spokojnej wodzie było by pięknie, a tak było bardzo śmiesznie.
Ja tylko siedzę i patrzę na salta
Cliff  House
Stand Up Paddle Boarding, tylko czemu siedzimy?
Ja robię fotki, a on odwala całą robotę
Czemu czas tak szybko mija? W ostatni dzień musiałam zobaczyć wulkan Haleakala! Znajduje się on na terenie Parku Narodowego Haleakala o powierzchni 122,15 km2. Z ananasowym i kokosowym winem czułam się dobrze przygotowana do podróży. Droga nie była długa, ale zakręcona, wjeżdżanie na szczyt zajęło nam około 2 godzin. Byłam przerażona, bo wszędzie była mgła, nic nie mogliśmy zobaczyć i martwiłam się, że widok ze szczytu nie będzie zbyt spektakularny. Jakże się myliłam, ta mgła była chmurami, a my wjeżdżaliśmy ponad nie! To co ukazało się naszym oczom nie jest do opisania i do pokazania na żadnym zdjęciu, trzeba po prostu tam być i zobaczyć ten księżycowy krajobraz. Nawet niska temperatura nie przeszkadzała. To właśnie w tym miejscu odnotowaną najniższą temperaturę na Hawajach, -10°C.
W języku Hawajskim Haleakala oznacza ,,Dom Słońca". Według legendy miejscowy półbóg Maui wszedł rankiem na szczyt krateru, chwycił promienie słońca i zmusił słońce, aby w tym miejscu zawsze zwalniało swój bieg i dłużej przebywało nad wyspą. Podziwianie zachodu słońca na wysokości 3055 m n.p.m. było najlepszym zakończeniem mojej podróży na Hawaje!

Możemy zaczynać roadtrip
Coraz wyżej ponad chmury
Road trippin'
Jesteśmy na szczycie równo na zachód słońca
We made it!
Na szczycie Haleakala
Tak skończyła się moja Hawajska przygoda, może kiedyś jeszcze tam wrócę, ale najpierw muszę zobaczyć wszystko inne! Zatańczyłam hula na plaży i wsiadłam w samolot.
Fotkę z Hawajów wstawić i prawie jakbym tam była
Czemu muszę wracać?
Ostatni raz na plażę
Nie można nacieszyć oczu
Hula na plaży
ALOHA

Comments

  1. Jeju jak masz tam pięknie!! :) pozdrawiam


    www.paulaintheusa.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Jakie cudowne zdjęcie na hamaku <3 oooo rany!

    ReplyDelete

Post a Comment