Yosemite

Życie au pair głównie toczy się w weekendy. Cały tydzień ciężko pracujemy, aby te 250 dolarów przepuścić w sobotę i niedzielę. Powinnam mówić za siebie, ale wiem, że żadna z nas za wiele nie oszczędza. Bo i po co oszczędzać? Jesteśmy w innym kraju, na innym kontynencie, mamy okazję zobaczyć tak wiele i wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Prawdopodobnie już nigdy więcej tutaj nie wrócimy. A powszechnie wiadomo, że lepiej żałować, że coś się zrobiło, niż żałować, że czegoś się nie zrobiło;)
Zgodnie z moimi przemyśleniami w weekend wybrałam się do miejsca o którym od dawna marzyłam - do Yosemite! W ramach przygotowań do wyjazdu umówiłam się z moim kolegą z Filipin w czwartek na Half Moon Bay, aby omówić nasz pomysł. Jest to miasto z zachwycającymi plażami, gdzie często można spotkać wylegujące się foki. Przygotował dla mnie na grillu najlepszy, półkrwisty stek w moim życiu! Siedząc na plaży, sącząc piwko i patrząc na zachód słońca nad Oceanem snuliśmy weekendowe plany.
.
Serce w klifie
W sobotę zawsze ustawiam budzik na tę samą godzinę co w tygodniu, coby nie marnować dnia! Rano mój kolega wraz ze swoi synem podjechali po mnie i ruszyliśmy na zachodnie zbocze gór Sierra Nevada. Kiedy wjechaliśmy na teren Parku Narodowego Yosemite przetarłam moje okulary przeciwsłoneczne, aby sprawdzić czy, aby mi się nie zdaję, że znalazłam się w aż tak pięknym miejscu. A Ferdinand wciąż powtarzał: ,,to jeszcze nic, zobaczysz później". Nie wiedziałam dokładnie o co mu chodzi, ale postanowiłam mu zaufać, w końcu był to jego dziewiąty raz w tym roku w tym miejscu. Nasz szlak Yosemite Falls rozpoczynający się w dolinie ma 3,5 mili. Po 5 minutach wspinania się pod górę byłam już kompletnie zmęczona, ale po krótkim zerknięciu na 8-letniego syna mojego kolegi szybko o tym zapomniałam. Po dwóch godzinach drogi wyłonił nam się widok (wydawać się mogło idealny) na całą dolinę i Half Dome, czyli szczyt, który jest symbolem Yosemite. Było to idealne miejsce, aby uzupełnić energię i podziwiać potęgę natury. Do szczytu zostały nam ok. dwie godziny marszu. Po drodze ludzie zachwycali się jakim wspaniałym ojcem jest Ferinand, który przez połowę drogi niósł Seana na ramionach. Na szczyt z ekscytacji prawie wbiegłam, rozebrałam się szybko i wykąpałam w Yosemite Falls. Kiedy ja skakałam z radości mój kolega tylko spojrzał na mnie tajemniczym wzrokiem i powiedział, żebym podążała za nim. Ruszyliśmy znów pod górę, tym razem poza szlakiem, coraz głębiej w las i coraz wyżej. Po 1,5 godziny marszu po trasach nieprzystosowanych do wspinaczki dotarliśmy na szczyt. Podejrzewałam, że lekko zgubiliśmy trasę, ale Ferdinand szedł przed siebie. W pewnym momencie, 200 metrów ode mnie zobaczyłam wielkiego, biegnącego niedźwiedzia. Szybka komenda ,,zawracamy", zero myśli w głowie, tylko iść przed siebie. 30 minut później, przypadkiem znaleźliśmy miejsce, którego szukaliśmy. Sam szczyt, widok był szalony! Już wiedziałam po co była cała ta wędrówka. Nie dbałam o to, że zbliżał się zachód słońca i nasz powrót musiał się odbyć w kompletnej ciemności, tylko z małymi latarkami. Otworzyliśmy szampana i liczyła się tylko ta chwila.

Zdjęcia nie oddadzą tego widoku, ale chociaż umożliwią go przybliżyć. Zapraszam na podróż w zdjęciach.
Team gotowy do drogi!
Zaczynało się całkiem niewinnie
Ja na trasie, a Sean poza
To wygląda na odpowiednie miejsce na chwilę przerwy
Half Dome - symbol Yosemite
Najchętniej bym wsunęła całą tą kanapkę sama
Yosemite Valley
Polsko-Filipińska drużyna
Nudzi mi się, czy możemy już dojść na szczyt?
W przerwach mogłam się poopalać
W końcu jesteśmy na szczycie Yosemite Falls!
5 godzin hikingu, a my wciąż uśmiechęci
Half Dome schowany, więc musimy wejść wyżej, żeby go zobaczyć
A pode mną Yosemite Valley
Yosemite Falls
Czas na kąpiel w wodospadzie
Albo skakanie po skałach
Woda lodowata, ale przez ekscytację tego nie czuję
A teraz czas ruszyć jeszcze wyżej
Już tak blisko do szczytu
Udało się!
Panorama Yosemite
Tylko się położyć i tu zostać
Wziąć haust powietrza i krzyczeć ,,Chwilo, bądź wieczna!"
Zazwyczaj nie piję, ale wyjątkowe okoliczności mnie zmusiły
Fotka dla mamy
Poczuć wolność i brak ograniczeń
Najpiękniejszy zachód słońca w moim życiu

Comments

Post a Comment