Santa Cruz & Big Sur

Nie marnuję czasu w Kalifornii i każdy weekend spędzam wyjeżdżając w różne miejsca. Nawet do San Francisco rzadko wpadam, bo jest na około tyle miejsc do zobaczenia, że chyba przez ten rok mi nie starczy czasu. Po ponad miesiącu poznałam w końcu pierwszą dziewczynę z Polski! Szybko zgadałyśmy się, żeby gdzieś razem wyjechać i padło na Santa Cruz. Z rana wsiadłyśmy z koleżankami do samochodu, a po 1,5 h byłyśmy już na miejscu. Tym razem były to dziewczyny z Włoch i Meksyku. To świetna sprawa, że poznaję tu ludzi z całego świata, każdy wnosi coś nowego do mojego życia. Główną atrakcją miasta jest drewniane molo z parkiem rozrywki nad brzegiem Oceanu. Widoki są niesamowite, można jechać roller costerem i zerkać na surferów. Spędziłyśmy trochę czasu ze znajomymi z Santa Cruz, zabrali nas na przepyszne sushi i na karaoke. Sobota trochę się wydłużyła i wróciłam do domu dopiero o 3:00, a już o 7:00 szykowałam się na kolejną podróż!
Surf City
Fun time with my girls
Santa Cruz
Nie muszę mówić, że wszystko po kolei zaliczyłam
Polska x2, Włochy, Meksyk
Przynajmniej trochę cieplej niż w San Francisco
Positive life
Modelka na sesji
Boardwalk Santa Cruz
Keep Santa Cruz Weird
Nie ma to jak przeszkodzić w sesji
Całkiem lubię to miejsce
A za chwilę te kawałki wrzucał nam do buzi
Skoro już kolejnego dnia wstałam z samego rana musiało to oznaczać, że był jakiś ważny powód. Wybierałam się ze znajomymi na hiking na Big Sur. Jest to niebywale piękny region w centralnej Kalifornii, gdzie wybrzeże klifowe gwałtownie wyrasta z Oceanu. Prowadził mój kolega z Indii i zabraliśmy ze sobą dziewczynę z Francji, a drugą ze Słowacji. Obie są byłymi au pair, jedna z nim opowiadała mi jak to jej host rodzina była eko, nie pozwalali jej przynosić nic co plastikowe do domu, mieć makijażu, perfum, robili dla niej szampony i jedli tylko wegańskie jedzenie. W takich chwilach skaczę z radości i doceniam moich hostów. Widoki na Big Sur były oszałamiające, kąpaliśmy się w Oceanie, wchodziliśmy na skały, zobaczyliśmy najbardziej znany most w tym regionie - Bixby Creek, przechodziliśmy metr od jeleni, obserwowaliśmy zmagania surferów z przybrzeżnymi falami, a nawet mój kolega odczytał całe moje życie z dłoni. Takimi oto przyjemnymi przygodami upłynął mi weekend i trzeba było znów wrócić do pracy. Jednak w mojej głowie już zaczęły rodzić się pomysły na kolejny tydzień...
Hiking w takich warunkach to sama przyjemność
Zaraz zamoczymy nogi w Oceanie
Te uśmiechy to pozory, woda jest lodowata
Skoro mam kolegę z Indii, wiem już gdzie wkrótce powinnam się wybrać
Takie dostałam buty do wspinaczki po skałach
Moja odmiana hikingu
Big Sur
Bixby Creek
Najstarszy most w Big Sur
Zdjęcie w żaden sposób nie potrafi oddać tego piękna
Idealne miejsce, żeby pisać książkę
Nic, tylko się zachwycać
Moments in California
Bliskie spotkanie

Comments

Post a Comment