Palm Desert

Bardzo się cieszyłam na myśl o kolejnej podróży, w końcu mogę doświadczyć czegoś nowego i zobaczyć miejsca, których nigdy wcześniej nie widziałam. Prosto z Las Vegas dojechaliśmy w parę godzin do Palm Desert. Wyglądało to niesamowicie, wszędzie na około pustynia, w tle zarys gór i tyle palm ile jeszcze w życiu nie widziałam! Na dodatek temperatura nie schodzi ponizej 40 stopni! Podekscytowana zaczęłam szukać informacji o tym miejscu, co ciekawego mogę tu porobić. No i okazało się, że nic! Cały dzień tylko siedzenie nad basenem i opalanie się. Pierwszy dzień było to całkiem przyjemne, drugi ledwo co wytrzymałam, a trzeciego dnia wzięłam takse i kazałam się zawieźć do jakiegoś ciekawego miejsca. Kierowca musiał pomyśleć dłuższą chwilę, w końcu stwierdził, że El Paseo będzie idealne. Jedyne co było na tej ulicy to mnóstwo sklepów, czyli znów nic ciekawego dla mnie. W tych 45 stopniach postanowiłam chociaż sobie zrobić spacerek do hotelu, szybki gps na telefonie i wyszło 1,5 h drogi, brzmiało świetnie. Po godzinie w tym upale przeklinałam, że wyszłam w sandałkach i modliłam się, żeby Bóg zesłał mi inne buty. Nie pojawiły się buty, ale objawił mi się facet z Meksyku, który zapytał mnie jak dojechać w jakieś miejsce. Jak usłyszał jaką długą drogę mam jeszcze do hotelu to wsadził mnie do samochodu i podwiózł na miejsce (Thx God!). Tak i to koniec historii z Palm Desert. Całe dnie spędzałam bawiąc się z dzieciakami w basenie, trenując na siłce, pływając, oglądając filmy z rodzinką i podziwiając widoki. Przynajmniej teraz jestem murzynem;)
Wszędzie palmy!
Nie wygląda to chyba najgorzej, prawda?
Zachody słońca zawsze są niezwykłe
Wido z okna
Wszędzie pola golfowe
Chop na basen
Tak to ja mogę pilnować dzieciaków 
8 godzin budowania zamku z piasku to wciąż mało dla moich potworów
Nogi czy parówki?
A jak potwory są niegrzeczne to zakopuje je w piasku
Jazda na krokodylu
Co za nudy!
I tak 5 razy dziennie
Młoda się wydziarała
To i ja nie mogłam być gorsza
Od Amerykańskiego żarcia rosną bicki
Jeszcze nie wiem jaka droga mnie czeka
Otoczona przez palmy
Zjarane parówy
Tak właśnie stuknął mi miesiąc w Stanach. Czas wrócić do San Francisco i przestać się obijać;)
I wylądowałam w Burlingame

Comments

  1. Aga 0_o dla Twojego bezpieczeństwa powinnaś zamazać numer SSN! Jeśli nie musisz to nie pokazuj go nikomu!

    ReplyDelete

Post a Comment